Przez mrozy rzadko wychodzę z mieszkania. Tylko do śmietnika/osiedlowego sklepu/na uczelnię. Odliczam czas do końca egzaminów.
Przykładając głowę do poduszki każdego wieczoru myślę odruchowo, jak to by było dobrze się nie obudzić. Jak łatwo.
skomentuj (0)